
środa, 23 września 2026 · dziś
Kiedy jest pierwszy dzień jesieni?
W 2026 roku astronomiczna jesień zaczęła się 23 września o 2:05 w nocy, w chwili równonocy jesiennej. W 2027 roku będzie to 23 września o 8:02. Kalendarzowa jesień zaczyna się zawsze 23 września, więc w obu tych latach oba początki wypadają tego samego dnia.
23 września o 2:05: astronomiczna i kalendarzowa w jednym dniu
W chwili równonocy Słońce przechodzi nad równikiem z północnej półkuli na południową i od tej pory noce stają się dłuższe od dni. W Polsce ta chwila wypada 22 albo 23 września. W 2024 i 2025 roku astronomiczna jesień zaczęła się 22 września, dzień przed kalendarzową. W 2026 i 2027 roku oba początki się pokrywają. W 2028 roku, przestępnym, równonoc znów cofnie się na 22 września.
Kalendarzowa data jest umowna. 23 września jako pierwszy dzień jesieni podaje między innymi IMGW, ale nie ustala jej żaden przepis. To zaokrąglona tradycja, tak jak 21 marca dla wiosny.
Meteorolodzy liczą inaczej. Jesień meteorologiczna trwa zawsze od 1 września do 30 listopada, bo równe trzymiesięczne okresy łatwo porównywać w statystykach pogody.
Termiczna jesień według IMGW
Dla przyrody i ogrodników najważniejsza jest czwarta jesień, termiczna. Nie ma stałej daty. Zaczyna się, gdy średnia dobowa temperatura spada poniżej 15°C, a kończy, gdy spada poniżej 5°C i zaczyna się przedzimie.
Dlatego w Polsce jesień termiczna przychodzi w różnych miejscach w różnym czasie. Najwcześniej zaczyna się w górach i na północnym wschodzie, najpóźniej na zachodzie kraju i nad morzem, które długo oddaje ciepło zgromadzone latem. W ciepłe lata termiczna jesień potrafi przyjść dopiero w październiku, kilka tygodni po kalendarzowej.
Dzień równy nocy 25–26 września
W dniu równonocy dzień nie jest równy nocy. 23 września 2026 roku w Warszawie Słońce wzeszło o 6:23 i zaszło o 18:32, więc dzień trwał 12 godzin i 9 minut. Winne są dwie rzeczy: wschód i zachód liczy się od górnej krawędzi tarczy Słońca, a atmosfera załamuje światło i pokazuje je, gdy jest jeszcze pod horyzontem.
Dzień i noc naprawdę po równo, czyli tak zwany ekwiluks, wypadają w Warszawie około 25–26 września. Od tego momentu noc jest już dłuższa niż dzień, aż do wiosny.
Dożynki i „Święto Plonów”, które z równonocą nie ma nic wspólnego
W sieci często można przeczytać, że Słowianie witali jesień 23 września „Świętem Plonów”. Nie ma na to źródeł historycznych ani etnograficznych. To współczesna rekonstrukcja środowisk rodzimowierczych, a nie dawny zwyczaj.
Prawdziwym świętem plonów są dożynki, a te nigdy nie miały stałej daty. Świętowało się je po zakończeniu żniw, więc termin zależał od pogody i regionu. Stare przysłowie mówi: „Na Wniebowzięcie pokończone żęcie”, czyli żniwa kończyły się około 15 sierpnia. Dziś dożynki gminne i parafialne odbywają się zwykle od połowy sierpnia do połowy września, a dożynki prezydenckie w Spale organizuje się od lat 20. XX wieku.
Dokładna chwila równonocy przesuwa się co roku o kilka godzin, więc datę i godzinę trzeba aktualizować na kolejny rok.